Loch Ness
siedlisko tajemniczego potwora

Kraina szkockiej whisky to nie tylko niezwykłe potrawy, słynny alkohol, ale także tajemnice i magiczne tradycje. Miejscem, do którego koniecznie trzeba przybyć będąc w Szkocji, bez wątpienia jest słynne jezioro Loch Ness. Warto wiedzieć, iż to słodkowodne jezioro jest drugim co do wielkości w Szkocji. Niewątpliwie jego tajemniczości dodaje niezwykły ciemno – rdzawy kolor, który spowodowany jest osadzonym na dnie torfem. Takie, a nie inne warunki pogodowe i klimatyczne sprawiają, iż Loch Ness nigdy nie zamarza. Według Szkotów dlatego, aby tajemniczy potwór zawsze mógł wypłynąć.

Szkoci uwielbiają swoją krainę i wszelkie tradycje z nią związane. Podczas rodzinnych spotkań, gdy najstarszy z rodu zasiada w fotelu ze szklaneczką oryginalnej whisky, zaczyna opowiadać zafascynowanym dzieciom legendy i  baśnie o tym, co w Szkocji niewyjaśnione.

Jedna z legend ma związek z naszym jeziorem – potworem z Loch Ness, którego mieszkańcy pieszczotliwie nazwali Nessie.

Szkocja po raz pierwszy usłyszała o Nessie w 565 r.  W tamtych czasach aktywnie działał św. Kolumb, który nawracał Szkotów na chrześcijaństwo. Legenda głosi, iż pewnego dnia przerażający potwór wypłynął na powierzchnię jeziora. Kiedy już chciał pożreć jednego z mieszkańców, wtedy irlandzki misjonarz uratował nieszczęśnika przed śmiercią. Szkoci opowiadają, iż Nessie wystraszyła się misjonarza, i od tamtej pory słuch o niej zaginął.

Jednak, w krainie miodem i whisky płynącej, nie zapomniano o Nessie, która w 1933 r. pojawia się ponownie. Świat oszalał na punkcie Szkocji. W gazetach zaczęły się pojawiać liczne artykuły i zdjęcia potwora, a także zeznania „świadków”. Według zdjęć, Nessie to olbrzymi wąż o długiej szyi i małej głowie. Słynne zdjęcie obiegło cały świat. Wiele lat później naukowcy zaczęli dowodzić, iż zdjęcie było tylko fotomontażem. Jak było naprawdę? Pewnie nie dowiemy się nigdy, ale nawet jeśli historia o niesamowitej bestii nie jest prawdziwa, to i tak sprowadza do Szkocji turystów żądnych legend i łowców mitów.

Jezioro przyciąga turystów nie tylko ze względu na legendę o Nessie, ale także ze względu na krajobraz. Położone w malowniczej dolinie jezioro otoczone jest niesamowitą zielenią. Zarezerwowaną niewątpliwie dla całej Szkocji. Turystów przyciąga też jedyna wyspa na słynnym akwenie, Cherry Island – położona w południowo-zachodniej części Loch Ness. Kolejną atrakcją są ruiny średniowiecznego zamku Urquhart, który wznosi się ponad jeziorem. Zamek jest idealnym punktem widokowym, z którego rozciąga się zapierający dech w piersiach widok na całą dolinę.

Pomimo popularności Loch Ness jako kierunku turystycznego, jego obraz nie jest zniekształcony nadmiarem restauracji i hoteli. Idealne miejsce by odpocząć, zgłębić tajemnice Szkocji, a także by zawitać do wędkarskiego raju, gdzie przez cały rok przybywa tysiące wędkarzy z całej Europy i nie tylko.


„Apetyczna” kuchnia szkocka

Utarło się, że to co ląduje na naszym talerzu musi być nie tylko smaczne, ale także pięknie wyglądać i apetycznie pachnieć. Wśród światowych nietypowych przepisów kulinarnych, potrawy ze Szkocji zajmują zaszczytną wysoką pozycję. Niebanalne potrawy niektórym imponują, a innym wręcz przeciwnie. Szkocka kuchnia niejednym potrafi zabić apetyt.

Najbardziej znaną na całym świecie szkocką potrawą bez wątpienia są haggis. Wiedząc, że za tajemniczą nazwą haggis kryją się owcze podroby raczej nie mamy ochoty na degustację. Jednak ta szkocka potrawa swoim delikatnym, a zarazem charakterystycznym smakiem, potrafi sprostać nawet tym najbardziej wymagającym koneserom kuchni. Niewielu wie, iż do przygotowania prawdziwego haggis niezbędna jest odrobina szkockiej whisky, która nadaje tej potrawie wyrazisty smak.

Innym szkockim przysmakiem jest black pudding, którego głównymi składnikami są łój i krew barania. Zwykle to, co dziwnie wygląda czy bazuje na nietypowych składnikach, okazuje się być niesamowicie smaczne i pożywne. Nieskazitelnie delikatna konsystencja puddingu, która rozpływa się w ustach, nawet w polskich realiach jest zdolna przenieść smakosza tego dania na zielone pagórki do dziewiczej Szkocji.

Oprócz tych niezbyt apetycznie brzmiących dań, Szkoci mogą być dumni również z oryginalnego deseru – bannocks. Bannocks to kruche ciasteczka, których bazą są płatki owsiane. Te pyszne ciastka, przygotowywane na wiele różnych sposobów, bo w pieczone w piekarniku, smażone na głębokim tłuszczu lub na patelni, zwykle serwuje się z dodatkiem sera, który podkreśla wyjątkowość bannocks.

Bardzo ważnym elementem szkockiej kuchni jest również alkohol. Szkocka whisky, napój który powstaje w wyniku destylacji zacieru zbożowego jest jednym z bardziej cenionych trunków na całym świecie. Mocny smak, podawany z lodem w prostej szklance o grubym dnie idealnie pasuje na każdą okazję i jest w stanie stworzyć niesamowitą atmosferę wszystkich spotkań towarzyskich.


Narodowy szkocki strój

Wstając rano, Polka zastanawia się czy ubrać spodnie, czy spódnicę. W Szkocji zaś takie poranne rozmyślania dotyczą także panów. Widok spacerującego po chodniku mężczyzny w spódnicy na pewno byłby niespotykany i nadzwyczajny. Tymczasem dla Szkotów, tak jak to, iż ich narodowym alkoholem jest szkocka whisky, tradycyjny jest strój narodowy – kilt.

Co to takiego? Otóż kilt to spódnica do kolan w charakterystyczną szkocką kratę, wykonana z tartanu. Z przodu jej krój jest otwarty i kopertowy, natomiast tył układa się w zaprasowane plisy. Kolor rozpoznawalnej na całym świecie kratki jest dość zróżnicowany. Każdy klan ma swój własny, indywidualny kolor kraty, który odróżnia rodziny od siebie. Dodatkowo wszyscy członkowie takiego klanu przypinają też broszkę, na której znajduje się symbol danego rodu.

Przyjęło się, że kilt mogą nosić wszyscy mieszkańcy Szkocji. Niemniej jednak tylko mężczyźni, bądź chłopcy mogą powiesić na biodrach tradycyjną torebkę na pasku.  Obecność sporranu związana jest z legendą, która opowiada o walce Szkocji z Anglią. Dawniej Szkoci byli biednymi farmerami, dlatego też dysponowali niewielką ilością broni lub niekiedy nie mieli jej wcale. Postanowili więc przywiesić sporran, aby chronić najcenniejszą część swojego ciała. Torebka ta została wykonana ze specjalnej usztywnianej skóry i często futra, aby stanowić jak najlepszą ochronę.

Uszycie prawdziwego kiltu jest niezwykle pracochłonne i wymaga specjalnych umiejętności oraz dużej ilości tkanin. Najtrudniejszym zajęciem jest precyzyjne dobranie charakterystycznych fałdów do wzoru spódnicy. Z tego względu prawdziwy i oryginalny kilt kosztuje jest niesłychanie kosztowny. W dawnych czasach kilt używany był także jako ciepły koc. Dodatkowo składał się też z pledu przewieszanego przez ramię, który spinany był elegancką klamrą. Podczas chłodnych zimowych nocy Szkoci mogli odpiąć swobodnie  górną część kiltu, a następnie się nią otulić.

Wbrew powszechnym informacjom, kobiety także mogą nosić kilt. Jednak ich tradycyjnym strojem jest arisaid, czyli płaszcz sięgający kostek. Damski kilt, tak jak i męski, wykonany jest z tartanu. Zdarzają się także płaszcze z nieufarbowanej wełny, które zawierają jasne paski, bądź prążki. Kobiety na piersi przywieszają sobie stylową, metalową broszkę. Biodra natomiast ozdobione są skórzanym, szykownym pasem.


Symbole Szkocji

Szkoci są narodem silnie zakorzenionym w tradycji – dbają o nią i ja kultywują z pokolenia na pokolenia. Obok sławnej whisky szkockiej, najbardziej charakterystyczne są dwie flagi.

Pierwsza z nich składa się z białego krzyża na niebieskim tle. Warto wiedzieć, iż właśnie ta jest elementem flagi Wielkiej Brytanii. Znajdujący się na fladze krzyż, zwany jest Krzyżem Świętego Andrzeja – patrona Szkocji. Według legendy św. Andrzej zginął jako męczennik na krzyżu w kształcie litery X. Święty twierdził, iż nie jest godzien umierać na takim krzyżu jak Jezus – dlatego właśnie wybrano kształt litery X.

Druga flaga przedstawia czerwonego lwa stojącego na tylnych łapach, zwanego Lion Rampant, na żółtym tle. O ile pierwsza flaga jest tzw. flagą ludu, o tyle druga – królewską. Zgodnie z prawem nie jest używana przez przeciętnych obywateli. Przez swój królewski charakter jest wieszana w szkockich rezydencjach królewskich podczas pobytu królowej.

Jednym z najwyższych szkockich odznaczeń jest Order Ostu, ustanowiony w 1541 r. Na orderze przedstawiona jest gwiazda wraz ze srebrnym Krzyżem św. Andrzeja, gdzie na każdym jego ramieniu widnieją promienie. Centrum Orderu Ostu stanowi złoty oset na zielonym tle. Całość okala stare motto szkockie: „Nemo me impune lacessit”. Po łacinie oznacza to, że „Nikt nie napadnie mnie bezkarnie”. Order ten ranga ustępuje jedynie słynnemu Orderowi Podwiązki.

Insygnia Orderu Ostu przedstawione zostały również na szkockim herbie. Dodatkowo znajdują się na nim także srebrne jednorożce i dewiza herbowa. Kolor herbu nie jest stały, gdyż zależy od szkockich klanów, gdzie każdy ma swój indywidualny kolor, a nawet wzór.

Ze Szkocją kojarzymy przede wszystkim oset, który bardzo często umieszczany jest na szkockich strojach i budynkach. Tym purpurowym kwiatem ozdabia się przeróżne pamiątki, tak popularne wśród turystów. Jak wszystko w Szkocji, nawet whisky, także znaczenie ostu ma swoje źródło w legendach. Choć w szkockiej whisky tkwi magia receptury, a nie legenda. Początek sławy, oset miał podczas bitwy pod Largs. Armia dowodzona przez króla Haakona IV próbowała zaatakować nieoczekiwanie w nocy śpiących, szkockich żołnierzy. Stwierdzili, iż najlepszym sposobem na zachowanie ciszy jest poruszanie się bez obuwia. Norwegowie nie wiedzieli jednak, że na trasie którą mieli pokonać rośnie oset. Kiedy przedzierając się do obozowiska Szkotów nadepnęli na ten ostry kwiat, swoimi okrzykami bólu bardzo szybko dali znać o swojej obecności. Tym samym nieustraszeni Szkoci przystąpili do zwycięskiego ataku. Od tej pory oset stał się narodowym symbolem Szkocji i pozostaje nim do dnia dzisiejszego.


Szkot
rudy mężczyzna w spódnicy?

Szkocja jest krajem, którego mieszkańcy uchodzą za jeden z najbardziej wyrazistych narodów. Nierzadko są obiektem żartów na swój temat i stereotypów, które utrwalały się od wieków. Przybliżymy Wam sylwetkę tego charakternego narodu.

Kiedy myślimy o stereotypowym Szkocie od razu pojawia nam się obraz postawnego mężczyzny z gęstą brodą. Oczywiście rudego, który ubrany w kiltsymbol Szkocji, pogrywa na dudach stojąc na wrzosowiskach. Tak naprawdę to tylko, a może „aż”, 13% Szkotów to rudzi. Za ten kolor włosów odpowiada barwnik - płynna melanina. Naukowo stwierdzono, iż rudy kolor włosów najczęściej mają mieszkańcy mało nasłonecznionych miejsc. Biorąc pod uwagę deszczową pogodę, która utrzymuje się w Szkocji przez cały rok, oraz to, iż rudy jest cechą dziedziczoną – wszystko się zgadza. I tak klaruje nam się cały klan rudych Szkotów.

Wbrew jednak obrazowi Szkota – wojownika, jest to naród bardzo pogodny i otwarty na innych. Świadczą o tym m.in. promocja szkockich uniwersytetów, które mają ogromną renomę wśród szkół międzynarodowych. Przede wszystkim jednak Szkoci zarażają optymizmem w stosunku do siebie i innych. Zdarza się, iż w stosunku do osób nowopoznanych są trochę zdystansowani, ale ma to związek z ich burzliwą historią. Powiesz Szkotowi, że jest Anglikiem? Nie licz na sympatię z jego strony.

 Szkot skąpcem? Bzdura, bo jest to jeden z bardziej hojnych narodów – Szkot zawsze pomoże nam w potrzebie. Szkot bez whisky to nie Szkot? Prawda, gdyż naród ten jest bardzo dumny ze swojego trunku. Szkocka whisky od zawsze przelewa się w tamtejszych domach i pubach. Szkoci nie kryją, iż kwintesencją ich życia są spotkania i relacje w gronie rodzinnym i przyjaciół. Oczywiście przy szklaneczce whisky, lub dwóch.


sxsx